“Męty Końca Śmiechu”, Steven Erikson
Jedno z przyjemniejszych, bo całkowicie bezpretensjonalnych, doznań czytelniczych ostatnimi czasy. To już trzecia mikropowieść o dwóchtrzech drugo-, a wręcz trzecioplanowych postaciach, które pojawiły się na kartach monumentalnej “Malazańskiej Księgi Poległych” Eriksona. I wielu pokochało ich od pierwszego czytania, w tym ja.
Posted on grudzień 8, 2008 at 21:28 by Maciej Majewski · Permalink
· Leave a comment
In: Przeczytane, ocenione · Tagged with: fantasy, nowela
In: Przeczytane, ocenione · Tagged with: fantasy, nowela
