“Samo ostrze”, Joe Abercrombie
Po lekturze “Samego ostrza”, moje priorytety czytelnicze uległy pewnemu przeszacowaniu. Na pewno nie będę się spieszył z zerknięciem do drugiego tomu trylogii “Pierwsze prawo”, czyli “Before They Are Hanged”. Skończone właśnie “Samo ostrze”, absolutnie nie zaostrzyło wystarczająco moich apetytów, bo nie jest to żadna rewelacja. Ot, książka, która powinna być dzisiaj standardem, ale nie wyznacznikiem [...]
“Męty Końca Śmiechu”, Steven Erikson
Jedno z przyjemniejszych, bo całkowicie bezpretensjonalnych, doznań czytelniczych ostatnimi czasy. To już trzecia mikropowieść o dwóchtrzech drugo-, a wręcz trzecioplanowych postaciach, które pojawiły się na kartach monumentalnej “Malazańskiej Księgi Poległych” Eriksona. I wielu pokochało ich od pierwszego czytania, w tym ja.
“Za króla, ojczyznę i garść złota”, Anna Brzezińska, Grzegorz Wiśniewski
Niniejszym wpisem znika mi kolejna z dawna zaległa notka. Co prawda mogło trafić na coś, co bardziej mi odpowiadało, no ale świat nie jest doskonały. A zamierzenia były, i zważywszy na to, że w ciągu dalszym się pisze, wciąż pozostają ambitne. Bo “Za króla, ojczyznę i garść złota” jest pierwszą częścią cyklu pod tytułem “Wielka [...]
“Królikarnia”, Maciej Guzek
Kiedy pojawiła się zapowiedź tej książki na stronie internetowej wydawnictwa miałem ogromną ochotę od razu ją kupić. Potem jakoś mi to umknęło, pojawiły się inne książki, brak czasu, ale w końcu udało się. Nie był to stracony czas, chociaż uważam, że to taka lektura na jeden raz. I na dodatek do zapomnienia.
“Heroes Die” (“Bohaterowie umierają”), Matthew Woodring Stover
Półtora roku. Tak, to było półtora roku temu, kiedy ostatni raz czytałem książkę fantastyczną o podobnej zawartości niczym nieskrępowanej, galopującej do przodu akcji, z dobrze napisanymi dialogami, interesującymi postaciami, no i oryginalności, pomimo wykorzystywania ogranych przecież motywów. Półtora roku temu były to “Kłamstwa Locke’a Lamory”, dzisiaj “Heroes Die” (“Bohaterowie umierają”) Stovera.
“Mrok, który nas poprzedza”, R. Scott Bakker
Co jakiś czas, przemysł wydawniczy prezentuje nam nowego autora, kolejną wschodzącą gwiazdę fantasy, a dziwnym trafem ostatnio utarło się, że coraz większą popularność zdobywają autorzy kanadyjscy. Do Kaya dołączył Erikson, a teraz pojawił się Bakker, który ledwie zdążył wydać pierwszą część swojego epickiego cyklu “Książę Nicości”, a już został okrzyknięty wielką nadzieją.
“Wrota światów. Zła piosenka”, Tomasz Pacyński
No i wreszcie się doczekaliśmy. Parę miesięcy po “Maskaradzie”, Runa wydała wreszcie zapowiadaną od dawna trzecią część “trylogii” Pacyńskiego, choć tak naprawdę ani trzecia część, ani trylogia nie oddają prawdy. “Wrota światów. Zła piosenka” jest bowiem tak naprawdę dopiero połową prawdziwego trzeciego tomu, zwieńczenia trylogii.
“Dech zimy”, Robert Jordan
Kiedy w 1990 roku w Stanach ukazał się pierwszy tom nowego cyklu o nazwie “Koło Czasu”, chyba mało kto podejrzewał, że będzie to swego rodzaju rewolucja skutkująca skokiem popularności fantasy. Ot niepozorna opowiastka, której początek był niemal żywcem zerżnięty z Tolkiena, po pewnym czasie osiągnęła gigantyczny sukces rynkowy i rozrosła się do monstrualnej długości cyklu. [...]
