Archiwum dla grudzień, 2008
“Steampunk”, Ann Vandermeer, Jeff Vandermeer (red.)
Być może nie tak ambitny projekt jak wydana niemal równolegle antologia “The New Weird” pod redakcją tegoż samego małżeństwa, ale co najmniej równie interesujący. Moje doświadczenia ze steampunkiem były do tej pory minimalne, tym bardziej się cieszę, że za jednym zamachem poznałem jego przekrój.
I choć “Steampunk” nie jest tak logicznie usystematyzowany jak “The New Weird”, [...]
“Magia dla początkujących”, Kelly Link
Kiedy skończyłem ten zbiorek opowiadań przyznałem mu w myślach pewną subiektywną ocenę. Niską. I teraz kiedy zabrałem się za spisanie tego, co o wydanych w Polsce tekstach Link myślę, opinię zmieniłem znacząco. Bo z prozą Kelly Link chyba jest tak, że trzeba trochę czasu na jej przetrawienie, czasu by uświadomić sobie o czym ona tak [...]
“The New Weird”, Ann Vandermeer, Jeff Vandermeer (red.)
Chociaż nie w pełni usatysfakcjonowany, jestem koniec końców (po długiej lekturze) zadowolony, że w moje ręce trafiła antologia pod redakcją małżeństwa Vandermeerów. Z jednej strony liczyłem na interesujące literackie przeżycia, które zapewnić mieli przedstawiciele nurtu w fantastyce, uważanego za jedno z najciekawszych zjawisk ostatnich lat. Z drugiej strony, chciałem się czegoś o tymże nurcie dowiedzieć, [...]
“Dom burz”, Ian R. MacLeod
“Wieki światła” MacLeoda, były jedną z najlepszych książek 2006 roku. Nie dziwi więc, że po kolejnej, choć fabularnie i charakterologicznie niezwiązanej z nimi, książce tegoż autora, spodziewałem się wybitnego osiągnięcia. “Dom burz” – choć do końca nie spełnił pokładanych nadziei – był jednak bardzo przyjemną lekturą.
Alternatywna historia Anglii, po raz pierwszy przedstawiona w “Wiekach światła”, [...]
Lista zaległości – grudzień
Hmm… no to wygląda mi na to, że właśnie dobiłem do setki przeczytanych książek, od początku tego bloga – lub raczej, odkąd pojawił się pod tym adresem. Bo pisząc te słowa mam za sobą ukończoną książkę niezapomnianego Tony’ego Halika.
“451° Fahrenheita”, Ray Bradbury
Every burned book enlightens the world.
- Ralph Waldo Emerson.
Głęboko wierzę, że każda palona książka przybliża do ciemności, zatem ten cytat brzmi raczej cynicznie. Powieść, o której dzisiaj piszę, w żadnym wypadku nie jest jednak cyniczna – to jedna z najbardziej przeraźliwych wizji przyszłości z jakimi miałem do czynienia. Chyba bardziej okrutna, niż dziesiątki opowieści o [...]
“Męty Końca Śmiechu”, Steven Erikson
Jedno z przyjemniejszych, bo całkowicie bezpretensjonalnych, doznań czytelniczych ostatnimi czasy. To już trzecia mikropowieść o dwóchtrzech drugo-, a wręcz trzecioplanowych postaciach, które pojawiły się na kartach monumentalnej “Malazańskiej Księgi Poległych” Eriksona. I wielu pokochało ich od pierwszego czytania, w tym ja.
