Moje (czytelnicze) podsumowanie 2007 roku

To będzie podsumowanie trzeciego już roku blogowania o tym co przeczytałem i najprawdopodobniej z dotychczasowych najsłabszego (pod względem ilości zaliczonych tekstów). Życie™, Studia™ i Praca™ dawały o sobie znać, nie pozostawiając na czytanie dla przyjemności zbyt wiele czasu. Ale coś jednak udało się osiągnąć.

Kontynuując moją tradycję przedstawiam ranking roku 2007 (nie do końca kompletny – szczegóły pod koniec)

Zwycięstwo:

Bardzo dobre:

Dobre tudzież czytalne:

Rozczarowanie:

Porażka roku:

Wszystko co nie zmieściło się w żadnej z powyższych “kategorii”, jest do przejrzenia wśród moich opinii o książkach. Zastrzegam też, że to są czysto subiektywne wybory i choć kiedyś walczyłbym z każdym kto twierdzi inaczej, dzisiaj już nie mam siły na takie zabawy ;)

Generalnie można powiedzieć, że stopniowo odchodziłem w tym roku od fantastyki (raptem 13 tytułów), co po części wynikało z tego, że trochę pojawiało się lektur luźno związanych ze studiami, a po części z mizerii na polskim rynku fantastyki. Dlatego sporo tytułów czytałem po angielsku, co niewątpliwie miało również wpływ na tempo, a co za tym idzie ilość ukończonych książek, bo było ich raptem 34. Chyba najmniej odkąd zacząłem swoje wrażenia spisywać. Trochę ze smutkiem stwierdzam, że albo robię się coraz bardziej zrzędliwy, albo rzeczywiście ten rok jakościowo nie był dla mnie najlepszy. A jak u was?


Zobacz także:

  • Moje (czytelnicze) podsumowanie 2008 roku
  • Podsumowań roku cz. 2
  • Moje (czytelnicze) podsumowanie 2006 roku
  • Lista zaległości – czerwiec
  • Lista zaległości – luty
  • styczeń 3, 2008 • Opublikowane w: O książkach w sieci

    Komentarzy (6) to “Moje (czytelnicze) podsumowanie 2007 roku”

    1. tarkus - styczeń 4th, 2008

      A u nas dobrze. Wznowili “Hyperiona”, więc nie muszę się dłużej ślinić nad aukcjami za kazylion złotych na allegro :) Poza tym parę ciekawych książek się trafiło, w tym kapitalny jak zawsze Krajewski. No i dzięki za Twardocha, faktycznie świetna rzecz.

    2. Spike - styczeń 4th, 2008

      U mnie różnie – ilościowo też tak sobie, za to jakościowo całkiem przyzwoicie (szczególnie końcówka roku, która zaowocowała dwiema znakomitymi pozycjami).

    3. idy - styczeń 11th, 2008

      Czym Cię rozczarowała “Limes inferior”? A “Black Man”?

    4. Spike - styczeń 17th, 2008


      Czym Cię rozczarowała “Limes inferior”? A “Black Man”?

      Kliknij sobie i przeczytaj, przecież podał linki do odpowiednich recenzji.

    5. idy - styczeń 17th, 2008

      A, rzeczywiście. Dzięki. Nie wiem jak mogłam nie zauważyć.

    6. Cintryjka - styczeń 25th, 2008

      A ja czytam sobie Gottland i faktycznie daje po głowie. Bardzo dobra rzecz. Dzięki za polecenie.

    Zostaw komentarz