“I jeszcze jedno… Świat według Clarksona 2″, Jeremy Clarkson
Będąc fanem “Top Gear”, po pierwszej części zbioru felietonów głównej gwiazdy programu spodziewałem się bardzo wiele. Ale potem “Świat wedlug Clarksona” okazał się być książką bardzo przeciętną, żeby nie napisać, że niebezpiecznie graniczącą z kiepską. Dlatego do jej kontynuacji podchodziłem z ogromną rezerwą…. i okazało się, że część druga jest naprawdę bardzo dobra.

Przez okres niemalże roku, nie zaszła we mnie żadna przemiana, zatem fakt, iż Clarkson nagle zaczął być dla mnie zabawny w słowie pisanym składam na karb tego, że po prostu wreszcie zaczął dobrze pisać, bo ja przystępowałem do lektury niemalże uprzedzony. A jednak okazało się, że felietony nagle stały się inteligentne, zabawne, dobrze skonstruowane.
Jedno się nie zmieniło – Clarkson jak był niepoprawny politycznie, tak taki pozostał, a w dzisiejszym, mocno skrzywionym na tym punkcie świecie, jest to już samo w sobie wartością pozytywną i godną zwrócenia uwagi. Polityczna poprawność to przecież nic innego jak zwykła hipokryzja, a tej nie lubię.
A poza tym, “Świat według Clarksona 2″ jest niemalże całkowitym, jakościowym przeciwieństwem części pierwszej. To co uprzednio było nieudolnym sileniem się na dowcipne komentarze, przychodzi teraz Clarksonowi naturalnie. Felietony stanowią celne podsumowanie mnożących się absurdów dzisiejszej rzeczywistości obecnych nie tylko w Anglii, Szkocji, Walii czy generalnie Zjednoczonym Królestwie, ale mających swoje odpowiedniki chyba w każdym rozwiniętym kraju. Bezlitosne ich wykpiwanie wychodzi autorowi znakomicie, a przy tym potrafi wyszukać obiekt do żartów w każdej dziedzinie życia i w (niemal) każdym uczestniku życia publicznego.
Byłem ogromnie zaskoczony własnym odbiorem specyficznego brytyjskiego poczucia humoru, no bo przecież poprzednio Clarkson mnie tym błyskawicznie zmęczył, a tu niespodzianka. Tym razem “łykałem” w zasadzie wszystko i śmiałem się w głos. I jakby tego było mało, felietony są tym razem w większości znakomicie skonstruowane, no po prostu są takie jakie powiny być. Za wyjątkiem środkowej, wyraźnie słabszej części, książka jest bardzo dobra.
Jesli ktoś szuka dobrej, inteligentnej rozrywki a nigdy nie miał do czynienia z tekstami Clarksona, to warto zacząć go poznawać od “I jeszcze jedno… Świat według Clarksona 2″, a część pierwszą wręcz w ogóle pominąć.






on 01/08/2007 at 09:18
Permalink
[...] « “I jeszcze jedno… Świat według Clarksona 2″, Jeremy Clarkson | Czytam | [...]
on 06/08/2007 at 13:14
Permalink
…a w perspektywie mamy kolejną książkę Klaksona o szalejących maszynach
Mrrrrrrr
on 23/01/2008 at 17:51
Permalink
nie czytałem ale z pewnością po nią sięgnę
on 26/01/2008 at 14:52
Permalink
Właśnie zastanawiałem się czy tą książkę kupić… już wiem
Dzięki za podpowiedź
on 17/03/2008 at 18:36
Permalink
Potrzebowalbym tej ksiazki w formie ebooka. Ktos moglby mi ja przeslac? Bardzo bym prosil