Moje (czytelnicze) podsumowanie 2006 roku

Nie chcę sobie rościć pretensji do oceniania całego rynku, a już nie daj Boże tych autorów, których znam jedynie z nazwiska, a nie z autopsji. Ten etap mam już chyba za sobą. Chciałem po prostu wyróżnić te przeczytane w ubiegłym roku książki, które z jakiś powodów utkwiły mi w pamięci. Na dobre i na złe.

Z takim czytelniczym blogiem wchodzę już w trzeci rok i choć adres od ponad roku jest inny, to jedno się nie zmieniło. Wciąż nie przestaję doceniać tego, jak bardzo spisywanie wrażeń z książek, pozwala mi o nich pamiętać dłużej. Do tej pory, zwłaszcza przy dużej liczbie czytanych tytułów, szybko zapominałem o tych, które pozostawiły mnie obojętnym. Teraz z kolei, zawsze mogę się trochę cofnąć w czasie i odświeżyć sobie pamięć. Choć czasem faktycznie człowiek chciałby zapomnieć o pewnych tekstach.

Nie będę ponownie rozpisywał się o wadach i zaletach poniższych tytułów, lecz podobnie jak rok temu, po prostu je wypiszę w pewnej hierarchii, linkując do odpowiednich wpisów (z wyjątkiem pierwszego).

Rzutem na taśmę, na ubiegłoroczną listę załapało się “Ziele na kraterze”, ale za to w jakim stylu!

Zwycięstwo:

Znakomite:

Porażka roku:

Wszystko co nie zmieściło się w żadnej z powyższych “kategorii”, jest do przejrzenia wśród moich opinii. Na długie zimowe wieczory w sam raz ;) Ciekawe, że szeroko rozumiana fantastyka stanowi “zaledwie” 60 % listy. Cóż, zmieniają się moje gusty lub po prostu wśród innych gatunków jest więcej dobrych książek.

Wszystkie wybory są oczywiście skrajnie subiektywne, tym niemniej czekam na uwagi. Generalnie mogę chyba napisać, że to był dla mnie dobry rok. A dla was?

Posted on styczeń 3, 2007 at 21:38 by Maciej Majewski · Permalink
In: O książkach w sieci

3 Responses

Subscribe to comments via RSS

  1. Written by Cintryjka
    on 04/01/2007 at 12:51
    Permalink

    Tak się zastanawiałam, czy “Ziele” chwyci – chwyciło jak widać nad wyraz:D
    Duncana bym dała piętro wyżej jednak.
    Części tytułów nie znam. Nawet sporej części.
    Dla mnie też Lux perpetua jest bezapelacyjną porażką roku.
    A gdzie “Zbudzone furie”?!

  2. Written by Maciej Majewski
    on 04/01/2007 at 13:12
    Permalink

    A “Zbudzone furie” czytałem ponad rok temu ;)

  3. Written by colin
    on 12/01/2007 at 16:05
    Permalink

    tak się zastanawiałam czy znajdzie się choć jedna książka, którą ja przeczytałam – w rankingu “znakomite”. jest :) . głowacki “z głowy”:).

Subscribe to comments via RSS

Leave a Reply