Lista zaległości – styczeń

Tak fatalnego miesiąca jeszcze nie było – tylko dwie zaliczone książki, ale ostatecznie w całym 2006 roku czytałem średnio jedną książkę na tydzień. Dobre i to, zważywszy że w tym roku już tak dobrze nie będzie.

Zamiast się skracać, lista zwiększyła się o kilka, myślę ciekawych, książek. Zwłaszcza na Sachsa ostrzę sobie zęby, tym bardziej, że jak wieść niesie trochę zmienia swoje dotychczasowe poglądy.

Co prawda w chwili kiedy ta notka się ukazuje ja jeszcze odsypiam zabawę sylwestrową, ale wszystkim życzę wszystkiego najlepszego w 2007 roku, mnóstwa czasu na czytanie i na wszelkie inne rozrywki jakie tylko sobie zamarzycie :)

Posted on styczeń 1, 2007 at 09:00 by Maciej Majewski · Permalink
In: Varia

Leave a Reply