“Temeraire. Wojna prochowa”, Naomi Novik

Po tej książce widać już chyba wyraźnie, że szykuje się kolejny tasiemiec książkowy, którego kolejne części będzie można pisać przez wiele lat. A że odbiór jest pozytywny, to Novik pewnie zacznie się utrzymywać wyłącznie z pisania.

Muszę przyznać, że padłem ofiarą bardzo pozytywnych recenzji całej serii “Temeraire” i po okazyjnej cenie nabyłem wszystkie trzy do tej pory wydane książki w jednym wydaniu typu omnibus i chyba trochę się zawiodłem. To nie jest tak, że to są złe książki, ale chyba dosyć mocno rozminęły się z moimi oczekiwaniami, stąd może zbyt surowo je oceniam.

“Black Powder War” w mojej ocenie jest lepszą powieścią niż “Nefrytowy tron”, choć wciąż czegoś jej brak. Najbardziej na niej ciąży to, że to po prostu kolejny fragment większej całości i w żaden sposób nie da się czytać jej w oderwaniu od pozostałych. Raz, że uniwersum powieści jest po raz kolejny rozbudowywane o nowe elementy (np. dziko żyjące smoki z własnym językiem), a dwa że to niestety ciąg kolejnych przygód, które samodzielnie poznawane byłyby w zasadzie niezrozumiałe. I to mam Novik za złe, bo każda z powieści kończy się czymś na kształt cliffhangera, a jednocześnie ma pewne, było nie było, zakończenie głównego wątku książki. Mój problem polega na tym, że takie połączenie w przypadku serii “Temeraire” się po prostu nie broni i rozwiązanie jakie stosuje Novik budzi we mnie irytację, bo choć jestem fanem długaśnych cykli, to o wiele łatwiej przychodzi mi zaakceptować te, w których poszczególne tomy mają swoje wyraźne podsumowania.

“Black Powder War” w odróżnieniu od “Nefrytowego tronu” służy podróż przez pół świata, bo Temeraire wraz z Lawrencem na polecenie Admiralicji muszą tym razem z Chin udać się do Turcji, by tam odebrać trzy smocze jaja. A ze Stambułu trafiają do Prus toczących wojnę z Napoleonem i wreszcie akcja nabiera trochę tempa, zwłaszcza że wreszcie pojawia się sam Napoleon i ktoś, kto zapewne będzie głównym czarnym charakterem całej serii. Jednak najbardziej ujęła mnie Novik dedykacją na początku książki i podziękowaniem mamie “for many bajki cudowne“, co zresztą znajduje swój wyraz pod koniec powieści wraz z pojawieniem się nowego smoka.

Sceptycznie podchodzę do dalszego rozwoju całego cyklu, bo ciężko mi uwierzyć w jakąś drastyczną poprawę w kolejnych odcinkach. Zapewne Novik będzie dodawała trochę szczegółów dotyczących smoków, zapewni kolejne sceny batalistyczne, ale to wciąż będzie prosta rozrywka, w moim przekonaniu głównie dla młodszych czytelników.

***½

Posted on grudzień 24, 2006 at 22:34 by Maciej Majewski · Permalink
In: Przeczytane, ocenione

19 Responses

Subscribe to comments via RSS

  1. Written by Czytam… » Lista zaległości - styczeń
    on 14/01/2007 at 16:21
    Permalink

    [...] “Black Powder War”, N. Novik [...]

  2. Written by seba
    on 03/01/2008 at 18:55
    Permalink

    z wielką chęcią kupie te wydanie 3 w jednym po angielsku zwłaszcza że koniecznie chce jak najszybciej przeczytać 3 część moje gg to 8720648 jesli nie ma pan gg to prosze pisac na email fadosa@wp.pl z gory dziekuje

  3. Written by Maciej Majewski
    on 03/01/2008 at 20:37
    Permalink

    Niestety, ale kilka miesięcy temu już książkę sprzedałem.

  4. Written by emila
    on 03/01/2008 at 21:19
    Permalink

    Czy wiadomo już kiedy będzie polska premiera tej książki?

  5. Written by Lien
    on 29/01/2008 at 12:23
    Permalink

    Jako osoba związana z wydawnictwem, które publikuje w Polsce serię “Temeraire”, mogę zdradzić, że tom trzeci ukaże się w naszym kraju prawdopodobnie w marcu, pod tytułem “Wojna prochowa”. Tom czwarty w przygotowaniu. Pozdrowienia dla wszystkich fanów serii.

  6. Written by Vaseroth
    on 22/02/2008 at 22:07
    Permalink

    yeah!!! Na cały cykl natknąłem się troszku późno, więc cieszę się, że nie będę musiał tyle czekać na następne części ^^ W tej chwili kończę NF, czyli do WP poczekam tylko chwileczkę :)

  7. Written by Emily Roland
    on 01/03/2008 at 15:37
    Permalink

    Ja tak samo jak Vaseroth. Poprawiam szanowną Lien bo w Merlinie zobaczyłam, że będzie 1 kwietnia ale to i tak jakby w marcu.
    A ja tam lubie książki, które ciągną się i ciągną. A jak jakaś się skończy- to czytam od nowa. To bardzo ciekawa książka i należy do grona moich ulubionych. Mam nadzieję, że “Wojna…” będzie równie ciekawa jak “Smok…” (bo “…Tron” nie był wcale taki fajny.. :-/)

  8. Written by Vaseroth
    on 07/03/2008 at 17:07
    Permalink

    Pierwsza część była lepsza, ale tylko dlatego, że więcej się działo. Zrozumcie, opisać długą i nudną i ciągnącą sie podróż do Chin nie jest łatwo… A teraz czytam inną smoczą literaturę: cykl o jeźdźcach smoków Anne McCaffrey (tylko 16 książek) to prawdziwa klasyka.

  9. Written by śmieciaż
    on 27/04/2008 at 10:30
    Permalink

    tylko 16 książek mało idz sie lecz xD

  10. Written by Smoczka
    on 06/09/2008 at 09:24
    Permalink

    To się ciągnie bez podsumowania, niczym baśnie Szeherezady. Celowo trzeba czytać wszystko, by zrozumieć. Dla lepszych efektów.

  11. Written by Inkayon
    on 21/10/2008 at 14:06
    Permalink

    A ja właśnie skończyłem Imperium Kości Słoniowej, czyli tom czwarty. I jest najlepszy po “Smoku Jego…” ;) Świetny cykl, chociaż nie wyobrażam sobie braku wpływu istnienia smoków na kształt 19-wiecznego świata.

    Pozdrawiam!:D

  12. Written by pitt
    on 04/11/2008 at 22:08
    Permalink

    Inkayon – A nie zauważyłeś, że w tej wersji historii są nadal Inkowie? ;)

  13. Written by Inkayon
    on 04/11/2008 at 22:52
    Permalink

    No pewnie że zauważyłem:) Chodziło mi o inne sprawy, ale da się to wszystko wytłumaczyć, przyjmując naprawdę niewielką liczbę smoków na świecie. Wspomnę tylko o religii – smoki potrafią mówić, a Biblia o nich nie wspomina? No nieee;P

  14. Written by Vaseroth
    on 11/11/2008 at 20:35
    Permalink

    “nie wyobrażam sobie braku wpływu istnienia smoków na kształt 19-wiecznego świata” – a ja w ogóle nie wyobrażam sobie braku smoków w kulturze/literaturze :)

    “tylko 16 książek mało idz sie lecz xD” – ja tam lubię dłuuuugie historie :)

    Ma ktoś przypadkiem namiary na ebooka Wojny Prochowej?

  15. Written by Gherini
    on 07/01/2009 at 19:15
    Permalink

    Właśnie czytam “Imperium Kości Słoniowej” sooper jest!!!w krotkich historiach glupie jest to, ze jak skonczysz to nie ma co czytac i na co czekac xD Temeraire jest boski!!!

    Pozdrawiam Was :) ))

  16. Written by Ferris
    on 11/04/2009 at 16:54
    Permalink

    Właśnie przed chwilą przeczytałem Imp. Kości Słoniowej. To co zrobiła Novik powinno być karalne! Kończyć książkę w takim momencie (dla tych co nie przeczytali nie zdradzę o co chodzi;)) to zbrodnia! A najgorsze, że wydanie w US wychodzi dopiero w lipcu, więc albo czytanie ze słownikiem, albo oczekiwanie na tłumaczenie ;(

    Co do dyskusji o roli smoków w historii – mnie dziwi, że to ludzie “panują” nad smokami, a nie odwrotnie. I to od dawna (był bodajże cytat, że smoki były już w armii rzymskiej), więc to nie działa pieprzowe ;]

  17. Written by Didi
    on 28/05/2009 at 08:51
    Permalink

    Dostałam na urodziny wszytskie 4 tomy i myślałam że to cała saga. Wielki było moje zaskoczenie końcówką 4 tomu, więc szybko do internetu, a tu się okazuje że 5 tom jest juz w sprzedaży, ale w orginale, a o tłumaczeniu “ani widu ani słychu”, a minął juz prawie rok od premiery. Stąd moje pytanie czy ktoś wie kiedy ukaże się tom 5?, pisałam do wydawnictwa, ale nie raczyli mi odpisać. Za informacje z góry dziękuje.

  18. Written by jarokol
    on 08/09/2009 at 22:23
    Permalink

    witam..
    ja zaczolem swoja przygode od 2 tomu. tydzien temu nabylem pozostalem 4.
    w tym momencie jestem w trakcie czytania Imperium.. powiem szczerze lubie tego typu ksiazki jednak brakuje im wielo watkowosci .. czytalo by si eduzo lepiej ei mozna by wiecej tomow napisac.. no coz nieukrywam ze licze ze na 5 sie nei skonczy…

  19. Written by Adrian
    on 18/04/2010 at 15:58
    Permalink

    Mi tam cała saga bardzo się podoba. Mimo iż brakuje wielowątkowości, to zachowania smoków i ludzi są charakterystyczne dla danej postaci, a nie że raz bohater jest ckliwy, potem już nie, powraca do delikatności, znowu okrutny, potem robi z siebie pajaca itp.
    Powiem jednak, iż piąta część jest najlepsza. A co do trzeciej części, to wg mnie zajmuje również trzecie miejsce z sagi.

Subscribe to comments via RSS

Leave a Reply