Czytelniczy “maraton”
Z góry uprzedzam, że pomysł jest “kradziony”, ale bardzo mi się spodobał. Dlatego stwierdziłem, że trzeba by go przenieść na nasz rodzimy grunt… Wszystko jest oczywiście związane z książkami i po części z moim comiesięcznym rozliczeniem przeczytanych/nieprzeczytanych książek, ale jak najbardziej otwarte dla wszystkich chętnych oczywiście.
Wszystko wywodzi się stąd i prawdę powiedziawszy robi wrażenie samą liczbą osób, które się zobowiązały do uczestnictwa. A zasady są proste aż do bólu, bo istota pomysłu sprowadza się do dobrowolnego zadeklarowania, że w określonym czasie przeczytamy kilka książek, które od dawna zalegają nam gdzieś na półkach/podłodze tudzież innych zakurzonych miejscach, a które od niepamiętnych czasów zamierzaliśmy pochłonąć.
Moja sugestia jest następująca: do końca lutego przyszłego roku proponuję przeczytać 5 książek, na które do tej pory nie mieliśmy czasu a planowaliśmy ich lekturę. Ale może żeby nie ograniczać się tak jak zrobili to pomysłodawcy oryginalnej idei, załóżmy, że włączamy do zabawy również te tytuły, które na pewno w okresie grudzień ‘06 – luty ‘07 kupimy.
Ja mogę zadeklarować, że 28 lutego poniższe tytuły będą skreślone z mojej comiesięcznej listy zaległości:
- “Rękopis znaleziony w Saragossie”, J. Potocki
- “Dowódca “Sophie”“, P. O’Brien
- “Doskonała próżnia. Wielkość urojona”, S. Lem
- “Ziele na kraterze”, M. Wańkowicz
- “The Rediscovery of Man”, C. Smith
Jestem bardzo ciekaw na ile mnie to zmotywuje. Ktoś się przyłączy? Znajdą się jacyś odważni?
Proponuję wpisywać deklarowane tytuły
Aha, no i ogólnie: proszę nieść oświaty kaganek przed narodem
Zobacz także:

Komentarzy (10) to “Czytelniczy “maraton””
obiecuje, ze napisze licencjat i do konca lutego obronie
i obiecuje, ze pozniej bede wiecej czytal. jak na, teoretycznie filologa przystalo.
to co, moze przesuniemy troche akcje, tak od razu na nowy rok?
E. Gdyby może do marca, to ew. byłabym się skusiła. Ale tak to ja nie umiem, skąd mogę wiedzieć co się będzie działo i jak to wpłynie na moje i tak powolne czytelnictwo :]
Na razie mam kolejkę jedynie taką: Sapkowski, “Żywe srebro III” i “Skrzynia na złoto”. A potem mi wyjdzie w praniu.
“Operacja Taltos”, Bogusław Wołoszański
“Sieć – ostatni bastion SS”, Bogusław Wołoszański
“Siły rynku”, Richard Morgan
“Cofam wypowiedziane słowa”, Wiktor Suworow
“Dublin 1916″, Grzegorz Swoboda
Więc to moja “deklaracja”
“operacja Talos” oczywiście. Literówka
Chętnie dołączę. Moja lista:
“Cyrk rodzinny” Danilo Kis
“Ostsucht” Hans Pleschinski
“Szatańskie wersety” Salman Rushdie
“Uchodźcy” Henryk Grynberg
“Zonenkinder” Jana Hensel
Powodzenia (innym i sobie)
ziele na kraterze uuu… ;d pamietam to z przed 2-3 lat jak to musialem w gimnazjum czytac, bardzo ciezko szlo, ale ciebei pewnie zaciekawi forma ;D
Zaraz, to teraz to jest lektura w gimnazjum??
“Tigana” Guy Gavriel Kay
“Blade Runner” Philip Dick
“Czarnoksięznik z archipelagu” Ursula le Guin
“Mini wykłady o maxi sprawach” Leszek Kołakowski
“Ultra Montana” Witold Horwath
Oko dnia, Jonathan Carroll
Bono. Święty i grzeszny, Mick Wall
Podróże z Herodotem, Kapuściński
Dym i lustra, Neil Gaiman
Zanim Cię znajdę, John Irving
Miałam kłopot z wyborem heh tyle zaległości na półkach.
Może się nie uda… ale przynajmniej będę wiedziała co czytać
Ziele na kraterze to książka, na której uczyłam się czytać w wieku lat 4
Do dziś mam do niej niesamowity sentyment.
A co do zaległości, to ja mam jakieś 2 półki nieprzeczytane, więc muszę się zastanowić poważnie …
Zostaw komentarz