<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: &#8220;Lux perpetua&#8221;, Andrzej Sapkowski</title>
	<atom:link href="http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/11/lux-perpetua-andrzej-sapkowski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/11/lux-perpetua-andrzej-sapkowski/</link>
	<description>Pokój bez książek jest jak ciało bez duszy...</description>
	<lastBuildDate>Sun, 08 Jan 2012 14:07:45 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Przez: Piotr</title>
		<link>http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/11/lux-perpetua-andrzej-sapkowski/comment-page-1/#comment-3113</link>
		<dc:creator>Piotr</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Jun 2010 12:59:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/11/lux-perpetua-andrzej-sapkowski/#comment-3113</guid>
		<description>A ja z kolei się wyrwę i powiem, że jestem bardzo mile zaskoczony zakończeniem. Genialne wręcz było ukrócenie życia Jutty, bezsilność Reynevana, to, że Bożyczko okazał się polskim szpiegiem podobnie jak Rixa, motyw z obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej zniszczonym przez biskupa krakowskiego &quot;ad maiorem Dei gloriam&quot; i wreszcie Szarlej wyruszający do Konstantynopola na krótko przed jego zdobyciem i rzezią urządzoną przez Turków. Sama śmierć Gllerenorta również mnie nie zawiodła, ba, wręcz wryło mnie w fotel to, że latorośl Peterlina dokonała zemsty, a Reynevan został praktycznie z niczym. 
Być może to moja pasja i miłość do historii, a zwłaszcza konfliktów na tle religijnym i średniowiecza, ale cała trylogia naprawdę mi się podobała. Tak przygodowe Narrenturm, jak i późniejsze bardziej polityczno-religijne części. Dla mnie Sapkowski wspaniale operował emocjami czytelnika, jeżeli chodzi o &quot;popieranie&quot; stron konfliktu. 
Jedyne, co mnie odrzucało, to to, że wiedziałem jak się skończy sprawa, za którą walczył Reynevan, choć nie myślałem, że będzie obecny w bitwie pod Lipanami. Mimo to - naprawdę miło się czytało.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ja z kolei się wyrwę i powiem, że jestem bardzo mile zaskoczony zakończeniem. Genialne wręcz było ukrócenie życia Jutty, bezsilność Reynevana, to, że Bożyczko okazał się polskim szpiegiem podobnie jak Rixa, motyw z obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej zniszczonym przez biskupa krakowskiego &#8220;ad maiorem Dei gloriam&#8221; i wreszcie Szarlej wyruszający do Konstantynopola na krótko przed jego zdobyciem i rzezią urządzoną przez Turków. Sama śmierć Gllerenorta również mnie nie zawiodła, ba, wręcz wryło mnie w fotel to, że latorośl Peterlina dokonała zemsty, a Reynevan został praktycznie z niczym.<br />
Być może to moja pasja i miłość do historii, a zwłaszcza konfliktów na tle religijnym i średniowiecza, ale cała trylogia naprawdę mi się podobała. Tak przygodowe Narrenturm, jak i późniejsze bardziej polityczno-religijne części. Dla mnie Sapkowski wspaniale operował emocjami czytelnika, jeżeli chodzi o &#8220;popieranie&#8221; stron konfliktu.<br />
Jedyne, co mnie odrzucało, to to, że wiedziałem jak się skończy sprawa, za którą walczył Reynevan, choć nie myślałem, że będzie obecny w bitwie pod Lipanami. Mimo to &#8211; naprawdę miło się czytało.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Adrian</title>
		<link>http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/11/lux-perpetua-andrzej-sapkowski/comment-page-1/#comment-3011</link>
		<dc:creator>Adrian</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Jan 2010 09:08:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/11/lux-perpetua-andrzej-sapkowski/#comment-3011</guid>
		<description>I ja jestem negatywnie zaskoczony ostatnią częścią. Treść jest mało spójna a wątki a to porwane a to powsadzane od czapy. Uśmiercenie Samsona było, jak sądzi część moich przedmówców, zakończeniem chyba niewygodnego wątka zmuszającego autora w razie jego kontynuacji, do wyjaśnień; być może stanowiłyby problem... Śmierć Jutty - w mojej opinii totalny bezsens. Bo co miała obrazować? Że życie jest jakie jest? Że nic trwałego? To wiemy. Ale prowadzenie wątka poszukiwań ukochanych przez niemal dwa tomy, koncentracja zdarzeń wokół tych poszukiwań wymagała konkretnego celu! A tego tu nie ma. Szukali się, kochali, wciągali w to innych i ... Że na przekór? Być może, ale przeciw logice i sprawnemu rozwiązaniu długiego i, w moim odbiorze, jednemu z przewodnich wątków. No gdyby Reinmar przeszedł jakąś metamorfozę. A tu niewiele. Bo zmiany zachodziły w nim niezależnie i od pewnego czasu a po śmierci Jutty zbyt mało stron zostało do zarysowania czegoś szczególnego. 
Wciągnąłem się w trylogię. Dwa pierwsze tomy przeczytałem z dużą przyjemnością. Ostatni tom to ciągły spadek ciśnienia i wzrost niechęci. 
Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>I ja jestem negatywnie zaskoczony ostatnią częścią. Treść jest mało spójna a wątki a to porwane a to powsadzane od czapy. Uśmiercenie Samsona było, jak sądzi część moich przedmówców, zakończeniem chyba niewygodnego wątka zmuszającego autora w razie jego kontynuacji, do wyjaśnień; być może stanowiłyby problem&#8230; Śmierć Jutty &#8211; w mojej opinii totalny bezsens. Bo co miała obrazować? Że życie jest jakie jest? Że nic trwałego? To wiemy. Ale prowadzenie wątka poszukiwań ukochanych przez niemal dwa tomy, koncentracja zdarzeń wokół tych poszukiwań wymagała konkretnego celu! A tego tu nie ma. Szukali się, kochali, wciągali w to innych i &#8230; Że na przekór? Być może, ale przeciw logice i sprawnemu rozwiązaniu długiego i, w moim odbiorze, jednemu z przewodnich wątków. No gdyby Reinmar przeszedł jakąś metamorfozę. A tu niewiele. Bo zmiany zachodziły w nim niezależnie i od pewnego czasu a po śmierci Jutty zbyt mało stron zostało do zarysowania czegoś szczególnego.<br />
Wciągnąłem się w trylogię. Dwa pierwsze tomy przeczytałem z dużą przyjemnością. Ostatni tom to ciągły spadek ciśnienia i wzrost niechęci.<br />
Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Czytam&#8230; &#187; Trochę statystyk na setną opinię :)</title>
		<link>http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/11/lux-perpetua-andrzej-sapkowski/comment-page-1/#comment-2864</link>
		<dc:creator>Czytam&#8230; &#187; Trochę statystyk na setną opinię :)</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Jun 2009 14:33:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/11/lux-perpetua-andrzej-sapkowski/#comment-2864</guid>
		<description>[...] to były katastrofalne wpadki autorów, co do których miałem niegdyś pełne zaufanie (vide &#8220;Lux perpetua&#8221; Sapkowskiego). Co do zasady stosuję skalę od 1-5, przy czym na &#8220;1&#8243; nic sobie nie [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] to były katastrofalne wpadki autorów, co do których miałem niegdyś pełne zaufanie (vide &#8220;Lux perpetua&#8221; Sapkowskiego). Co do zasady stosuję skalę od 1-5, przy czym na &#8220;1&#8243; nic sobie nie [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Mikolaj</title>
		<link>http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/11/lux-perpetua-andrzej-sapkowski/comment-page-1/#comment-2792</link>
		<dc:creator>Mikolaj</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Feb 2009 11:35:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/11/lux-perpetua-andrzej-sapkowski/#comment-2792</guid>
		<description>ja mysle podobnie, smierc Jutty- dla mnie byla strasznie wzruszajacą, właściwie uronilem nie jedna łezke, i miala jak dla mnie w sobie to cos. Niektorzy mają zdanie ze byla kiczowata ja jednak mysle ze ten zabieg mial na celu takie wyraziste ukazanie utracenia lux perpetua...
W kazdym badz razie smierc Jutty - tak

Watek historyczny -hmmm czytalem dawno trylogie ale pamietam ze po przeczytaniu wskoczylem na neta i wszystko co moglem znalexc o husytach pobieralem i czytalem, bylem zafascynowany.

Pomurnik wlasciwie - dla mnie to byla dziwna postac i draznila mnie ( w koncu byla zle ) troszke żal że nie zauwazylem w tej trylogi postaci o jakiejsc szerszej osobowosci, zarowno dobrej i zlej, bowiem postacie pierwszoplanowe od samego poczatku sa tu raczej dobre, lub zle, nie ma tego pomieszania jak to bylo w Wiedzminie. No ale to fantasy. Pozdrawiam serdecznie i mysle ze w najblizszym czasie przeczytam jeszcze raz trylogie. chce sie zastanowic nad śmiercia Jutty :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ja mysle podobnie, smierc Jutty- dla mnie byla strasznie wzruszajacą, właściwie uronilem nie jedna łezke, i miala jak dla mnie w sobie to cos. Niektorzy mają zdanie ze byla kiczowata ja jednak mysle ze ten zabieg mial na celu takie wyraziste ukazanie utracenia lux perpetua&#8230;<br />
W kazdym badz razie smierc Jutty &#8211; tak</p>
<p>Watek historyczny -hmmm czytalem dawno trylogie ale pamietam ze po przeczytaniu wskoczylem na neta i wszystko co moglem znalexc o husytach pobieralem i czytalem, bylem zafascynowany.</p>
<p>Pomurnik wlasciwie &#8211; dla mnie to byla dziwna postac i draznila mnie ( w koncu byla zle ) troszke żal że nie zauwazylem w tej trylogi postaci o jakiejsc szerszej osobowosci, zarowno dobrej i zlej, bowiem postacie pierwszoplanowe od samego poczatku sa tu raczej dobre, lub zle, nie ma tego pomieszania jak to bylo w Wiedzminie. No ale to fantasy. Pozdrawiam serdecznie i mysle ze w najblizszym czasie przeczytam jeszcze raz trylogie. chce sie zastanowic nad śmiercia Jutty <img src='http://www.maciejmajewski.pl/czytam/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Midian</title>
		<link>http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/11/lux-perpetua-andrzej-sapkowski/comment-page-1/#comment-2621</link>
		<dc:creator>Midian</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Jan 2008 16:10:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/11/lux-perpetua-andrzej-sapkowski/#comment-2621</guid>
		<description>Mi się książka podobała - może trochę zagmatwana, ale nie mogę rzec, że nudna. Wiadomo - zależy od gustu. Ale tak czy owak Sapkowski jest dla mnie wielki - ilu z Was potrafiłoby coś takiego napisać? Nie wspominając o jego niesamowitym stylu... 
Może zamiast krytykować, warto byłoby samemu napisać trylogię, a potem po konfrontacji z piórem rzec, czy robotę Sapkowski spartolił, czy nie...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mi się książka podobała &#8211; może trochę zagmatwana, ale nie mogę rzec, że nudna. Wiadomo &#8211; zależy od gustu. Ale tak czy owak Sapkowski jest dla mnie wielki &#8211; ilu z Was potrafiłoby coś takiego napisać? Nie wspominając o jego niesamowitym stylu&#8230;<br />
Może zamiast krytykować, warto byłoby samemu napisać trylogię, a potem po konfrontacji z piórem rzec, czy robotę Sapkowski spartolił, czy nie&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Sylwek</title>
		<link>http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/11/lux-perpetua-andrzej-sapkowski/comment-page-1/#comment-2491</link>
		<dc:creator>Sylwek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Oct 2007 16:03:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/11/lux-perpetua-andrzej-sapkowski/#comment-2491</guid>
		<description>Każdy ma prawo komentować wedle jego woli. Ale moim zdaniem &quot;Lux Perpetua&quot; była piękną i poruszającą książką, trzymającą w napięciu... Niezbyt mam czas, aby komentować, więc tylko tak krótko. A jedyne, co mi się nie podobało, to zakończenie. Takie trochę, jakby autor nie wiedział, jak się do tego zabrać... Ale cóż, to nieważne. Liczy się, że książki A.S. stały się moimi ulubionymi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Każdy ma prawo komentować wedle jego woli. Ale moim zdaniem &#8220;Lux Perpetua&#8221; była piękną i poruszającą książką, trzymającą w napięciu&#8230; Niezbyt mam czas, aby komentować, więc tylko tak krótko. A jedyne, co mi się nie podobało, to zakończenie. Takie trochę, jakby autor nie wiedział, jak się do tego zabrać&#8230; Ale cóż, to nieważne. Liczy się, że książki A.S. stały się moimi ulubionymi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Boży Bojownik</title>
		<link>http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/11/lux-perpetua-andrzej-sapkowski/comment-page-1/#comment-1580</link>
		<dc:creator>Boży Bojownik</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Jan 2007 14:27:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/11/lux-perpetua-andrzej-sapkowski/#comment-1580</guid>
		<description>Ja również mam bardzo mieszane uczucia po przeczytaniu Lux Perpetua... Może jestem mięczak ale moim zdaniem Jutta nie powinna umierać (rozryczałem się gdy umarała), Samson...a Samson to chyba nie miał innego wyjścia i było to pewne :( Zdziwiła mnie śmierć Pomurnika - tak nagle i nieoczekiwanie, ciekawi mnie co stało się z Hornem. Wiele rzeczy zostało pominiętych i zapomnianych, a to zostawia wielki niedosyt. Zazwyczaj czytając jakąś książke utożsamiam się z głównym bohaterem i szczerze mówiąc nie chciałbym tak skończyć :(</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja również mam bardzo mieszane uczucia po przeczytaniu Lux Perpetua&#8230; Może jestem mięczak ale moim zdaniem Jutta nie powinna umierać (rozryczałem się gdy umarała), Samson&#8230;a Samson to chyba nie miał innego wyjścia i było to pewne <img src='http://www.maciejmajewski.pl/czytam/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' />  Zdziwiła mnie śmierć Pomurnika &#8211; tak nagle i nieoczekiwanie, ciekawi mnie co stało się z Hornem. Wiele rzeczy zostało pominiętych i zapomnianych, a to zostawia wielki niedosyt. Zazwyczaj czytając jakąś książke utożsamiam się z głównym bohaterem i szczerze mówiąc nie chciałbym tak skończyć <img src='http://www.maciejmajewski.pl/czytam/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: seb</title>
		<link>http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/11/lux-perpetua-andrzej-sapkowski/comment-page-1/#comment-1543</link>
		<dc:creator>seb</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 Dec 2006 12:01:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/11/lux-perpetua-andrzej-sapkowski/#comment-1543</guid>
		<description>heh liczyłem, że w swiecie Sapkowskiego - pełnym gwałtów, przemocy i bezmyslnego zła to chociaz główny bohater doczeka się szczesliwego zakonczenia, a tu nic traci brata, ukochana, przyjaciela...
Czytając LP iałem kilka razy wrazenie,ze Sapkowski pisząc to myslał  na zasadzie &quot;i tak to kupia niezaleznie co im wcisne&quot; :(</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>heh liczyłem, że w swiecie Sapkowskiego &#8211; pełnym gwałtów, przemocy i bezmyslnego zła to chociaz główny bohater doczeka się szczesliwego zakonczenia, a tu nic traci brata, ukochana, przyjaciela&#8230;<br />
Czytając LP iałem kilka razy wrazenie,ze Sapkowski pisząc to myslał  na zasadzie &#8220;i tak to kupia niezaleznie co im wcisne&#8221; <img src='http://www.maciejmajewski.pl/czytam/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: nu</title>
		<link>http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/11/lux-perpetua-andrzej-sapkowski/comment-page-1/#comment-1516</link>
		<dc:creator>nu</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Dec 2006 14:06:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/11/lux-perpetua-andrzej-sapkowski/#comment-1516</guid>
		<description>Mnie osobiście Sapkowski bardzo rozczarował i to po całosci. O ile pierwszy tom przeczytałam na wdechu, buchając co jakis czas smiechem, o tyle pozostałe ciągneły mi się niemiłosiernie. Ostatni męczyłam jakies 2-tyg. Mam te same odczucia względem &quot;lux perpetua&quot;, które zostały juz powiedziane, ale jeszcze cos mnie drażni. Miałam nadzieję, że Reinmar w trakcie powieści będzie miał jakiś konflikt moralny, religiny związany z husycką rejzą. Wierzyć mi się nie chciało, że taki idealista nie widzi jakiegoś dysonansu miedzy hasłami Husa, a mordowaniem wsi tylko dlatego ze &quot;bozy bojownicy&quot;nie zdołali zdobyc obwarowanego miasta.
LP pokazała ze Sapkowski ma jakiś problem z zakończeniami, tak jak w przypadku sagi wiedźmińskiej. 
Nawet moja ulubiona postać-Pomurnik, musiała zostać schrzaniona...
Doprawdy, nie spodziewałam się, że Światłość Wiekuista będzie takim rozczarowaniem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mnie osobiście Sapkowski bardzo rozczarował i to po całosci. O ile pierwszy tom przeczytałam na wdechu, buchając co jakis czas smiechem, o tyle pozostałe ciągneły mi się niemiłosiernie. Ostatni męczyłam jakies 2-tyg. Mam te same odczucia względem &#8220;lux perpetua&#8221;, które zostały juz powiedziane, ale jeszcze cos mnie drażni. Miałam nadzieję, że Reinmar w trakcie powieści będzie miał jakiś konflikt moralny, religiny związany z husycką rejzą. Wierzyć mi się nie chciało, że taki idealista nie widzi jakiegoś dysonansu miedzy hasłami Husa, a mordowaniem wsi tylko dlatego ze &#8220;bozy bojownicy&#8221;nie zdołali zdobyc obwarowanego miasta.<br />
LP pokazała ze Sapkowski ma jakiś problem z zakończeniami, tak jak w przypadku sagi wiedźmińskiej.<br />
Nawet moja ulubiona postać-Pomurnik, musiała zostać schrzaniona&#8230;<br />
Doprawdy, nie spodziewałam się, że Światłość Wiekuista będzie takim rozczarowaniem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Maciej Majewski</title>
		<link>http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/11/lux-perpetua-andrzej-sapkowski/comment-page-1/#comment-1474</link>
		<dc:creator>Maciej Majewski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Nov 2006 17:14:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/11/lux-perpetua-andrzej-sapkowski/#comment-1474</guid>
		<description>Mortiss, jakie było źródło tej mocy nie wiem (jeśli w ogóle było) - może to np. polski pomagier inkwizytora Heinczego?

Magda, jak twój chłopak lubi Sapkowskiego, to i tak pewnie książkę przeczyta. Może nie do końca jest sens wydawać na nią pieniądze, za to spróbować w jakiejś bibliotece? Wkrótce pewnie LP będą kupowały.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mortiss, jakie było źródło tej mocy nie wiem (jeśli w ogóle było) &#8211; może to np. polski pomagier inkwizytora Heinczego?</p>
<p>Magda, jak twój chłopak lubi Sapkowskiego, to i tak pewnie książkę przeczyta. Może nie do końca jest sens wydawać na nią pieniądze, za to spróbować w jakiejś bibliotece? Wkrótce pewnie LP będą kupowały.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

