Weekend zawirowań
Ostatnie kilka dni to okres ciągłych kłopotów z moim hostingiem. Najpierw w piątek blog był nieosiągalny przez co najmniej 8 godzin, potem jakieś nieustannie ginące i cudownie powracające maile, aż wreszcie dzisiaj rano totalny rozpiżdż. Udało się na szczęście wszystko naprawić, przynajmniej do czasu następnych problemów Az.pl. A teraz czas nadrobić trochę zaległości w notkach.
