Lista zaległości – wrzesień
Trochę zmian na wrześniowej liście, a to dlatego, że na Williamsa nie miałem siły. Próbowałem i znowu poległem, tym razem jeszcze szybciej niż ostatnim razem. Miejmy nadzieję, że na Allegro znajdzie się jakiś chętny, bo pomoże mi sfinansować kilka innych książek. A póki co, z mojej listy Williams wypada nieodwołalnie.
- “Paragraf 22″, J. Heller
- “Rękopis znaleziony w Saragossie”, J. Potocki
- “Miasta pod Skałą”, M. S. Huberath
- “Olympos”, D. Simmons
“Uczta dla wron. Sieć spisków”, G.R.R. Martin“Uczta dla wron. Cienie śmierci”, G.R.R. Martin“Dzień tryfidów”, J. Wyndham“Szkarłatny habit”, I. Grin“Szerokiej drogi, Anat”, I. Grin“Festung Breslau”, M. Krajewski- “Kluczyk yale”, J. Janicki
- “Dowódca “Sophie”", P. O’Brien
- “His Majesty’s Dragon”, N. Novik
- “Throne of Jade”, N. Novik
- “Black Powder War”, N. Novik
- “Zodiac”, N. Stephenson
- “Fiasko”, S. Lem
- “Niezwyciężony”, S. Lem
- “Doskonała próżnia. Wielkość urojona”, S. Lem
Uff, no to Williamsa mam z głowy, ale za to pojawiło się sporo innych tytułów. Naomi Novik ze swoją (na razie) trylogią o smokach – zobaczymy czy smoki Novik pobiją smoki Le Guin
Sam jestem zaskoczony, że zabrałem się np. za Janickiego, który miał być prezentem, ale warto było, cholera. Jak dotąd jestem zachwycony każdą stroną, ale to książka dla osób “genetycznie obciążonych”. Wspomnieniowa, smutna i świetnie napisana.
O, pamięta ktoś “Pana i władcę: Na końcu świata” Petera Weira? Podobno Novik ma w sobie podobieństwo do historii marynarskich O’Briena, więc postanowiłem przeczytać choć jedną z nich przed samą Novik.
A poza tym, tradycyjnie się zobaczy co w trakcie miesiąca się przyplącze. W listopadzie podobno ma być “Lód” Dukaja, a zapowiedź brzmi niezwykle smakowicie.

on 01/09/2006 at 00:52
Permalink
Ja tego gościa skreśliłem już dawno po niemożebnym nudziarstwie zatytułowanym “Pamięć, Smutek, Cierń”, które rzuciłem w diabły gdzieś w połowie drugiego tomu. Zastanawiałem się właśnie, po jaką cholerę kupowałeś kolejny cykl tego gościa, ale widzę, że już poszedłeś po rozum do głowy
“Klasycznego” Ziemiomorza (tzn. pierwszej trylogii) pewnie nie pobiją, ale sądząc po zachodnich recenzjach, liczę na kawał dobrze napisanej rozrywki.
BTW: prawa do trylogii Novik kupił Rebis i w przyszłym roku “Smok Jego Królewskiej Mości” powinien być już po polsku.
“Lód” to na razie numer jeden wśród moich oczekiwań na ten rok (bo “Red Seas Under Red Skies” dopiero w czerwcu 2007 będzie).
PS: Przeczytaj wreszcie “Paragraf 22″, bo to absolutnie genialna książka jest.
on 01/09/2006 at 09:28
Permalink
Weź mi nawet nie mów. Za “Paragraf” już się kiedyś zabierałem, ale odpadłem po 40 stronach. Coś mi mówi, że to może być podobny przypadek jak z Williamsem.
on 02/09/2006 at 16:06
Permalink
> O, pamięta ktoś „Pana i władcę: Na końcu świata” Petera Weira?
Ja pamiętam film i bardzo go lubię. Widziałam dwa razy w kinie i potem jeszcze kilka razy, ale obawiam się skonfrontować go z ksiażką, choć coraz bardziej mnie to kusi. P.S. Przez dłuższy czas jako tapetę miałam piękne zdjęcie HSM Surprise
on 02/09/2006 at 16:12
Permalink
HMS, jeśli już, oczywiście. Dawniej HMS “Rose”, zmienionego trochę na użytek filmu i obecnie noszącego na cześć filmowej roli miano “Surprise”.
on 05/09/2006 at 00:28
Permalink
Idy książka jest hm nieco inna niż film. Ten film to przykład kina “na motywach” , a nie adaptacji. Na przykład w książce nie ma Francuzów
on 05/09/2006 at 14:42
Permalink
Jak to odpadłeś po 40 stronach “Catch 22″ :O Toć to rozum nie jest w stanie ogarnąć – zachwycasz się Eriksonem, a odpadłeś przy jednej z genialniejszych książek, jakie wydała ludzkość
“Lód” – na to także czekam i jestem cholernie ciekaw, co tym razem Dukaj wymyslił.