Lista zaległości – wrzesień

Trochę zmian na wrześniowej liście, a to dlatego, że na Williamsa nie miałem siły. Próbowałem i znowu poległem, tym razem jeszcze szybciej niż ostatnim razem. Miejmy nadzieję, że na Allegro znajdzie się jakiś chętny, bo pomoże mi sfinansować kilka innych książek. A póki co, z mojej listy Williams wypada nieodwołalnie.

Uff, no to Williamsa mam z głowy, ale za to pojawiło się sporo innych tytułów. Naomi Novik ze swoją (na razie) trylogią o smokach – zobaczymy czy smoki Novik pobiją smoki Le Guin ;) Sam jestem zaskoczony, że zabrałem się np. za Janickiego, który miał być prezentem, ale warto było, cholera. Jak dotąd jestem zachwycony każdą stroną, ale to książka dla osób “genetycznie obciążonych”. Wspomnieniowa, smutna i świetnie napisana.

O, pamięta ktoś “Pana i władcę: Na końcu świata” Petera Weira? Podobno Novik ma w sobie podobieństwo do historii marynarskich O’Briena, więc postanowiłem przeczytać choć jedną z nich przed samą Novik.

A poza tym, tradycyjnie się zobaczy co w trakcie miesiąca się przyplącze. W listopadzie podobno ma być “Lód” Dukaja, a zapowiedź brzmi niezwykle smakowicie.

Posted on wrzesień 1, 2006 at 00:03 by Maciej Majewski · Permalink
In: Varia

6 Responses

Subscribe to comments via RSS

  1. Written by Alakhai
    on 01/09/2006 at 00:52
    Permalink

    A póki co, z mojej listy Williams wypada nieodwołalnie.

    Ja tego gościa skreśliłem już dawno po niemożebnym nudziarstwie zatytułowanym “Pamięć, Smutek, Cierń”, które rzuciłem w diabły gdzieś w połowie drugiego tomu. Zastanawiałem się właśnie, po jaką cholerę kupowałeś kolejny cykl tego gościa, ale widzę, że już poszedłeś po rozum do głowy ;)

    Naomi Novik ze swoją (na razie) trylogią o smokach – zobaczymy czy smoki Novik pobiją smoki Le Guin ;)

    “Klasycznego” Ziemiomorza (tzn. pierwszej trylogii) pewnie nie pobiją, ale sądząc po zachodnich recenzjach, liczę na kawał dobrze napisanej rozrywki.
    BTW: prawa do trylogii Novik kupił Rebis i w przyszłym roku “Smok Jego Królewskiej Mości” powinien być już po polsku.

    W listopadzie podobno ma być „Lód” Dukaja, a zapowiedź brzmi niezwykle smakowicie.

    “Lód” to na razie numer jeden wśród moich oczekiwań na ten rok (bo “Red Seas Under Red Skies” dopiero w czerwcu 2007 będzie).

    PS: Przeczytaj wreszcie “Paragraf 22″, bo to absolutnie genialna książka jest.

  2. Written by Maciej Majewski
    on 01/09/2006 at 09:28
    Permalink

    Weź mi nawet nie mów. Za “Paragraf” już się kiedyś zabierałem, ale odpadłem po 40 stronach. Coś mi mówi, że to może być podobny przypadek jak z Williamsem.

  3. Written by Idy
    on 02/09/2006 at 16:06
    Permalink

    > O, pamięta ktoś „Pana i władcę: Na końcu świata” Petera Weira?
    Ja pamiętam film i bardzo go lubię. Widziałam dwa razy w kinie i potem jeszcze kilka razy, ale obawiam się skonfrontować go z ksiażką, choć coraz bardziej mnie to kusi. P.S. Przez dłuższy czas jako tapetę miałam piękne zdjęcie HSM Surprise :-)

  4. Written by Idy
    on 02/09/2006 at 16:12
    Permalink

    HMS, jeśli już, oczywiście. Dawniej HMS “Rose”, zmienionego trochę na użytek filmu i obecnie noszącego na cześć filmowej roli miano “Surprise”.

  5. Written by Zamorano
    on 05/09/2006 at 00:28
    Permalink

    Idy książka jest hm nieco inna niż film. Ten film to przykład kina “na motywach” , a nie adaptacji. Na przykład w książce nie ma Francuzów :)

  6. Written by tarkus
    on 05/09/2006 at 14:42
    Permalink

    Jak to odpadłeś po 40 stronach “Catch 22″ :O Toć to rozum nie jest w stanie ogarnąć – zachwycasz się Eriksonem, a odpadłeś przy jednej z genialniejszych książek, jakie wydała ludzkość :)
    “Lód” – na to także czekam i jestem cholernie ciekaw, co tym razem Dukaj wymyslił.

Subscribe to comments via RSS

Leave a Reply