Archiwum dla sierpień, 2006
“Uczta dla wron”, George R.R. Martin
Dwa, a może nawet ponad dwa lata czekałem na kolejny tom jednej z dwóch najlepszych współczesnych sag fantasy. A kiedy się wreszcie pojawił, wkoło słychać było przeważnie krytyczne głosy. Że nudne, że rozwleczone, że lanie wody. Lekki szok, bo jakże to, po genialnej “Nawałnicy mieczy” taki spadek formy? Ale nie jest aż tak źle.
“Festung Breslau”, Marek Krajewski
Czy pisarza, podobnie jak mężczyznę, poznaje się nie po tym jak zaczyna, tylko jak kończy? Jeśli tak, to Krajewski pisarzem jest. Dobrym pisarzem. Bo choć w moim przekonaniu “środkowe dwa” tomy tetralogii o Eberhardzie Mocku były słabsze od “Śmierci w Breslau”, to “Festung Breslau” znakomicie to rekompensuje. Pod każdym względem.
Podaj.net – pierwsze transakcje
Kiedyś już pisałem o serwisie Podaj.net, który umożliwia wymianę niechcianych książek. Po czterech miesiąch od rejestracji mam za sobą pięć udanych transakcji i staję się coraz większym entuzjastą tej idei.
Poczta Polska vs. United States Postal Service
Osoby dramatu:
Ja – klient
X – sprzedawca z Allegro
Y – sprzedawca z eBay.com
Miejsce akcji:
Warszawa
Wrocław
jakaś dziura w środku New Jersey
“Szkarłatny habit”, Irek Grin
Skuszony bardzo pochlebnymi recenzjami[1] kupiłem “Szkarłatny habit” Irka Grina, autora, którego zupełnie nie kojarzyłem. Teraz już wiem, że zakup był bardzo udany, a recenzje nie kłamały, bo takiej zabawy jak podczas czytania tej ksiązki już dawno nie miałem. Podobało mi się tak bardzo, że kolejną rzecz tego autora dzisiaj przyniósł listonosz, a ja zastanawiam się [...]
Problem z aktualizacją
Podczas aktualizacji drugiego bloga, popsułem coś przy tym. Nie wiem jak to się stało, ale na pewno to mój błąd. Na całe szczęście miałem backup bazy danych, chociaż sprzed kilku dni i udało się wiekszość odzyskać. Uff. Są małe problemy z kodowaniem, ale za jakiś czas mam nadzieję, że się wszystko uspokoi.
Do strat muszę zaliczyć [...]
“Dzień tryfidów”, John Wyndham
Gdyby zastosować do tego tekstu “brzytwę Lema”, to wydanie go w serii “Mistrzowie SF i Fantasy” byłoby nieporozumieniem. Bo “Dzień tryfidów” tylko nominalnie należy do science fiction.
“Księga Nowego Słońca”, Gene Wolfe
Mam przeczucie graniczące z pewnością, że komentarze będą krytyczne, ale nic nie poradzę. Głupio winę zwalać na okres największych upałów, więc to że “Księga Nowego Słońca” wcale, ale to wcale mi się nie podobała, trzeba złożyć na karb moich ogólnie negatywnych wrażeń z książek Wolfe’a.
“Kłamstwa Locke’a Lamory”, Scott Lynch
Zapowiadając tą książkę, napompowano balon oczekiwań niemal do granic wytrzymałości. “Najlepszy debiut w historii!”. Ha. Dałem się złapać, przeczytałem, ale ostateczna ocena zdecyduje się chyba wraz z ostatnim zdaniem, bo choć bardzo mi się podobało, to wciąż się waham jaką dać ocenę.
Lista zaległości – sierpień
Patrząc na samą listę, to był naprawdę niezły miesiąc. Dziewięć tytułów mogę skreślić, ale ponieważ wpisuję kilka nowych, jak zwykle liczbowo zmiany będą niewielkie. Za to zostają mi spore zaległości w publikowaniu notek.
