Zakochany Google Books
Kiedyś już pisałem o Google Books. Nie wiem czy usługa nie rozwija się tak jakby sobie tego Wielki Brat życzył, w każdym bądź razie Google zaczyna serwis promować intensywniej, a wykorzystuje do tego Shakespeare’a.
Google stworzył cały portal poświęcony sztukom tego poety, umożliwiający przeszukiwanie tekstów 37 dramatów, w tym wyszukiwanie konkretnych fraz. Po wpisaniu np. “to be or not to be”, system automatycznie przeniesie użytkownika do konkretnego fragmentu utworu, a przynajmniej powinien, bo akurat w przypadku “Hamleta” nie mogłem treści przeszukiwać, za to z “Juliuszem Cesarem” poszło już gładko.
Tyle, że to zwykły bajer, bo o wiele bardziej przydatne jest udostępnianie całego tekstu, tak jak robi to Projekt Gutenberg. Trochę mnie dziwi dlaczego Google się nie pokusił o danie dostępu do pełnych treści dramatów, skoro i tak prawa autorskie w tym wypadku nie obowiązują.
Jak dla mnie to pomysł być może ciekawy, ale wykonanie poniżej średniej, bo całość mało przydatna.
Zobacz także:

Komentarzy (2) to “Zakochany Google Books”
To jest lepsze :
http://www.opensourceshakespeare.org/
Wydawcy juz przychylnym okiem patrza na Google Books, bo zaczyna przynosic im dochody. Jeszcze nie w Polsce, ale juz wkrotce pewnie i u nas.
Zostaw komentarz