<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: &#8220;Imprimatur&#8221;, Rita Monaldi, Francesco Sorti</title>
	<atom:link href="http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/03/imprimatur-rita-monaldi-francesco-sorti/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/03/imprimatur-rita-monaldi-francesco-sorti/</link>
	<description>Pokój bez książek jest jak ciało bez duszy...</description>
	<lastBuildDate>Sun, 08 Jan 2012 14:07:45 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Przez: Magda</title>
		<link>http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/03/imprimatur-rita-monaldi-francesco-sorti/comment-page-1/#comment-3586</link>
		<dc:creator>Magda</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Jan 2011 18:54:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/03/imprimatur-rita-monaldi-francesco-sorti/#comment-3586</guid>
		<description>Mnie się Imprimatur bardzo podoba. Dlaczego? Ożywiło wspomnienie powieści  Dumasa spod znaku płaszcza i szpady, które czytałam w późnej podstawówce. Z powodzeniem przeniosło  mnie w przeszłość, i to głównie moja własną! Bardzo przyjemna lektura.
P.S. Też lubię książki dla ludzi, którzy odróżniają Szopena od Schopenhauera;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mnie się Imprimatur bardzo podoba. Dlaczego? Ożywiło wspomnienie powieści  Dumasa spod znaku płaszcza i szpady, które czytałam w późnej podstawówce. Z powodzeniem przeniosło  mnie w przeszłość, i to głównie moja własną! Bardzo przyjemna lektura.<br />
P.S. Też lubię książki dla ludzi, którzy odróżniają Szopena od Schopenhauera;-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Czytam&#8230; &#187; &#8220;Spisek papierowy&#8221;, David Liss</title>
		<link>http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/03/imprimatur-rita-monaldi-francesco-sorti/comment-page-1/#comment-2432</link>
		<dc:creator>Czytam&#8230; &#187; &#8220;Spisek papierowy&#8221;, David Liss</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Oct 2007 18:47:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/03/imprimatur-rita-monaldi-francesco-sorti/#comment-2432</guid>
		<description>[...] Absolutnym zaskoczeniem tej powieści, był dla mnie nie wątek giełdowy, ale kryminalny. Otóż wcale a wcale, nie spodziewałem się po tej książce interesującej, a przede wszystkim inteligentnie i wciągająco poprawadzonej intrygi, przyzwyczajony do żenujących dokonań a&#8217;la &#8220;Imprimatur&#8221; czy &#8220;Klub Dantego&#8221;, w których autorzy całkowicie skupili się na wytworzeniu klimatu, czy czasem wręcz monstrualnym rozbudowaniu fabuły o masę szczegółów dotyczących epoki, które nic nie wnosiły do wątków kryminalnych, a wręcz je rozbijały. A Liss poradził sobie nadspodziewanie dobrze, bo udało mu się nie zapomnieć że pisze kryminał, umiejętnie przy tym osadzając go w realiach osiemnastowiecznych. Wzmiankowany wątek kryminalny jest zaskakujący, wielokrotnie przynoszący gwałtowne zmiany i choć może pozbawiony pewnej typowo filmowej dynamiki, to w tym konkretnym przypadku, sprawdza się znakomicie. Do tego z umiarem dołożona jest dawka, pasjonującej przynajmniej dla mnie, historii początków giełdy angielskiej (choć znałem ją już chociażby z &#8220;Historii spekulacji finansowych&#8221; Chancellora) i problemów Żydów portugalskich osiedlających się w Anglii. Widać, że Liss poprzedził napisanie książki dogłębnymi studiami literaturowymi, ale na całe szczęście nie przesłoniły mu one tego co najważniejsze, czyli historii kryminalnej. Otoczka historyczna dobrze wprowadza i sprawnie pomaga w konstrukcji śledztwa, ale nie staje na pierwszym planie. I całe szczęście, bo w kryminałach wszelkiego rodzaju kwestie związane z wątkami niekryminalnymi sprawdzają się raczej rzadko (Breslau Krajewskiego jednym z chwalebnych wyjątków). Jeśli coś mi w lekturze nie pasowało, to zdecydowanie narracja prowadzona w pierwszej osobie, ale to raczej kwestia moich indywidualnych preferencji, bo generalnie bardzo rzadko trafiam na książkę, w której ten sposób opowiadania mi odpowiada. Jak dla mnie, Liss mógłby również popracować nad dialogami, bo brakowało im momentami pewnej płynności i takiej naturalności, ale zasadniczo warsztatowo autor jest poprawny, co również przyczynia się do łatwości w czytaniu. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Absolutnym zaskoczeniem tej powieści, był dla mnie nie wątek giełdowy, ale kryminalny. Otóż wcale a wcale, nie spodziewałem się po tej książce interesującej, a przede wszystkim inteligentnie i wciągająco poprawadzonej intrygi, przyzwyczajony do żenujących dokonań a&#8217;la &#8220;Imprimatur&#8221; czy &#8220;Klub Dantego&#8221;, w których autorzy całkowicie skupili się na wytworzeniu klimatu, czy czasem wręcz monstrualnym rozbudowaniu fabuły o masę szczegółów dotyczących epoki, które nic nie wnosiły do wątków kryminalnych, a wręcz je rozbijały. A Liss poradził sobie nadspodziewanie dobrze, bo udało mu się nie zapomnieć że pisze kryminał, umiejętnie przy tym osadzając go w realiach osiemnastowiecznych. Wzmiankowany wątek kryminalny jest zaskakujący, wielokrotnie przynoszący gwałtowne zmiany i choć może pozbawiony pewnej typowo filmowej dynamiki, to w tym konkretnym przypadku, sprawdza się znakomicie. Do tego z umiarem dołożona jest dawka, pasjonującej przynajmniej dla mnie, historii początków giełdy angielskiej (choć znałem ją już chociażby z &#8220;Historii spekulacji finansowych&#8221; Chancellora) i problemów Żydów portugalskich osiedlających się w Anglii. Widać, że Liss poprzedził napisanie książki dogłębnymi studiami literaturowymi, ale na całe szczęście nie przesłoniły mu one tego co najważniejsze, czyli historii kryminalnej. Otoczka historyczna dobrze wprowadza i sprawnie pomaga w konstrukcji śledztwa, ale nie staje na pierwszym planie. I całe szczęście, bo w kryminałach wszelkiego rodzaju kwestie związane z wątkami niekryminalnymi sprawdzają się raczej rzadko (Breslau Krajewskiego jednym z chwalebnych wyjątków). Jeśli coś mi w lekturze nie pasowało, to zdecydowanie narracja prowadzona w pierwszej osobie, ale to raczej kwestia moich indywidualnych preferencji, bo generalnie bardzo rzadko trafiam na książkę, w której ten sposób opowiadania mi odpowiada. Jak dla mnie, Liss mógłby również popracować nad dialogami, bo brakowało im momentami pewnej płynności i takiej naturalności, ale zasadniczo warsztatowo autor jest poprawny, co również przyczynia się do łatwości w czytaniu. [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: perwersik</title>
		<link>http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/03/imprimatur-rita-monaldi-francesco-sorti/comment-page-1/#comment-1606</link>
		<dc:creator>perwersik</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Feb 2007 09:06:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/03/imprimatur-rita-monaldi-francesco-sorti/#comment-1606</guid>
		<description>Czytam ta ksiazke juz zdecydowanie za dlugo. A czytam tylko dlatego ze zawsze mam straszne wyrzyty sumienia jak zaczne ksiazke i jej nie skonczywszy:) Imprimatur jest moim usypiaczem- jedna dwie strony i sen murowany. I tu nie chodzi o to ze nie lubie historii. Swego czasu zaczelam studia nakierunku historia ale dane bylo mi tylko wytrzymac 1 rok... darze historie wielkim sentymentem , ale to jak ona jest tutaj opisana w sposob tak okropnie rozwlekly i okropnie nuzacy jets wrecz nie do opisania. Przychodzi mi okreslenie na autorow  - taki historyczny wharton... tylko wharton jest w tych swoich opisach cudowny realistyczny gleboki prawdziwy... 
powiem tylko ze nie polecam...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czytam ta ksiazke juz zdecydowanie za dlugo. A czytam tylko dlatego ze zawsze mam straszne wyrzyty sumienia jak zaczne ksiazke i jej nie skonczywszy:) Imprimatur jest moim usypiaczem- jedna dwie strony i sen murowany. I tu nie chodzi o to ze nie lubie historii. Swego czasu zaczelam studia nakierunku historia ale dane bylo mi tylko wytrzymac 1 rok&#8230; darze historie wielkim sentymentem , ale to jak ona jest tutaj opisana w sposob tak okropnie rozwlekly i okropnie nuzacy jets wrecz nie do opisania. Przychodzi mi okreslenie na autorow  &#8211; taki historyczny wharton&#8230; tylko wharton jest w tych swoich opisach cudowny realistyczny gleboki prawdziwy&#8230;<br />
powiem tylko ze nie polecam&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: iwa</title>
		<link>http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/03/imprimatur-rita-monaldi-francesco-sorti/comment-page-1/#comment-722</link>
		<dc:creator>iwa</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Jul 2006 08:12:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/03/imprimatur-rita-monaldi-francesco-sorti/#comment-722</guid>
		<description>przeczytałam te nabozne komentarze na temat Imprimatur i jestem na wskros pobudzona (hihi)......dostalam Imprimatur od kolezanki, przeczytalam, polubilam i jestem w trakcie czytania Secretum......plyta nie byla mi potrzebna, na tyle znam barokowe dzwieki, ale przyjemnie jest troche wrocic do czasow intryg, perelek barokowych...ale co kazdy czytelnik to inna opinia.pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>przeczytałam te nabozne komentarze na temat Imprimatur i jestem na wskros pobudzona (hihi)&#8230;&#8230;dostalam Imprimatur od kolezanki, przeczytalam, polubilam i jestem w trakcie czytania Secretum&#8230;&#8230;plyta nie byla mi potrzebna, na tyle znam barokowe dzwieki, ale przyjemnie jest troche wrocic do czasow intryg, perelek barokowych&#8230;ale co kazdy czytelnik to inna opinia.pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: C.</title>
		<link>http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/03/imprimatur-rita-monaldi-francesco-sorti/comment-page-1/#comment-135</link>
		<dc:creator>C.</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Mar 2006 13:42:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/03/imprimatur-rita-monaldi-francesco-sorti/#comment-135</guid>
		<description>Sam zdecyduj http://www.dami.pl/~kamil78/ryc
Ja odradzam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Sam zdecyduj <a href="http://www.dami.pl/~kamil78/ryc" rel="nofollow">http://www.dami.pl/~kamil78/ryc</a><br />
Ja odradzam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Maciej Majewski</title>
		<link>http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/03/imprimatur-rita-monaldi-francesco-sorti/comment-page-1/#comment-134</link>
		<dc:creator>Maciej Majewski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Mar 2006 21:41:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/03/imprimatur-rita-monaldi-francesco-sorti/#comment-134</guid>
		<description>Ten kretyński komentarz usunąłem dlatego powyższy może się wydawać niezwiązany z resztą dyskusji. Nie chcę tutaj walki. Od teraz przy dodawaniu komentarzy trzeba będzie podać maila, a filtr antyspamowy wzbogacił się o kilka nowych słów.

Zobaczymy na ile to pomoże.

PS. Tzn. że ja mam nie czytać &quot;Rycerzy królestwa&quot;?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ten kretyński komentarz usunąłem dlatego powyższy może się wydawać niezwiązany z resztą dyskusji. Nie chcę tutaj walki. Od teraz przy dodawaniu komentarzy trzeba będzie podać maila, a filtr antyspamowy wzbogacił się o kilka nowych słów.</p>
<p>Zobaczymy na ile to pomoże.</p>
<p>PS. Tzn. że ja mam nie czytać &#8220;Rycerzy królestwa&#8221;?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: C.</title>
		<link>http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/03/imprimatur-rita-monaldi-francesco-sorti/comment-page-1/#comment-133</link>
		<dc:creator>C.</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Mar 2006 21:07:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/03/imprimatur-rita-monaldi-francesco-sorti/#comment-133</guid>
		<description>NIE czytaj &quot;Rycerzy królestwa&quot; D. Camus&#039;a.
PS. Na jakiej planecie papier toaletowy ma etykietki?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>NIE czytaj &#8220;Rycerzy królestwa&#8221; D. Camus&#8217;a.<br />
PS. Na jakiej planecie papier toaletowy ma etykietki?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Maciej Majewski</title>
		<link>http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/03/imprimatur-rita-monaldi-francesco-sorti/comment-page-1/#comment-131</link>
		<dc:creator>Maciej Majewski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Mar 2006 17:49:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/03/imprimatur-rita-monaldi-francesco-sorti/#comment-131</guid>
		<description>Zamorano, bardzo dobrze że Cię to wkurzyło ;)

A tak serio to przecież jest jasne, że wrażenie z lektury zależy od podejścia do książki jeszcze przed jej otwarciem. Od wszelkich tytułów reklamowanych jako &quot;bestsellery&quot; nie spodziewam się już niczego więcej poza, w najlepszym wypadku, dobrej rozrywki. Biorąc pod uwagę moje zastrzeżenia do &quot;Imprimatur&quot;, bawiłem się raczej średnio.

Nie jestem maniakiem historii takim jak Ty, więc w przypadku akurat tego okresu sprawia mi średnią przyjemność, wyszukiwanie co jest, a co nie jest prawdą. Nie przeczę, że autorom udało się stopniowo ujawniać tajemnicę otaczającą przeszłość papieża, ale będę się upierał, że jeżeli chodzi o &quot;czytalność&quot;, to &quot;Imprimatur&quot; nie jest dobrą książką.

Secretum vitae nie jest samo w sobie &quot;finezyjną grą&quot; z czytelnikiem. Finezyjną grą może być stopniowe pozwalanie nam na dowiedzenie się czegoś więcej o tajemnicach poszczególnych bohaterów.

Tyle, że przy takim zwodzeniu, IMO autorzy się nie sprawdzają we wszystkich fragmentach, w których przed posługaczem opat ujawnia np. zagadki z dworu francuskiego. Te całe fragmenty są wg mnie wybitnie źle wpasowane w resztę tekstu - zbyt długie, nazbyt szczegółowe (na dobrą sprawę każdy powinien mieć kartkę papieru, żeby sobie powiązania rozrysować). Wędrówki po podziemiach po pewnym czasie zlewają się w jedno i to samo, jak w jakimś serialu itp.

Generalnie Ty patrzysz na stronę historyczną i zgodność z realiami czy barokowymi nazwijmy to zasadami. Ja się po tym prześlizguję i szukam rozrywki - lekkiej i przyjemnej. Chyba już nie muszę pisać, że zwłaszcza tej drugiej nie znalazłem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zamorano, bardzo dobrze że Cię to wkurzyło <img src='http://www.maciejmajewski.pl/czytam/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>A tak serio to przecież jest jasne, że wrażenie z lektury zależy od podejścia do książki jeszcze przed jej otwarciem. Od wszelkich tytułów reklamowanych jako &#8220;bestsellery&#8221; nie spodziewam się już niczego więcej poza, w najlepszym wypadku, dobrej rozrywki. Biorąc pod uwagę moje zastrzeżenia do &#8220;Imprimatur&#8221;, bawiłem się raczej średnio.</p>
<p>Nie jestem maniakiem historii takim jak Ty, więc w przypadku akurat tego okresu sprawia mi średnią przyjemność, wyszukiwanie co jest, a co nie jest prawdą. Nie przeczę, że autorom udało się stopniowo ujawniać tajemnicę otaczającą przeszłość papieża, ale będę się upierał, że jeżeli chodzi o &#8220;czytalność&#8221;, to &#8220;Imprimatur&#8221; nie jest dobrą książką.</p>
<p>Secretum vitae nie jest samo w sobie &#8220;finezyjną grą&#8221; z czytelnikiem. Finezyjną grą może być stopniowe pozwalanie nam na dowiedzenie się czegoś więcej o tajemnicach poszczególnych bohaterów.</p>
<p>Tyle, że przy takim zwodzeniu, IMO autorzy się nie sprawdzają we wszystkich fragmentach, w których przed posługaczem opat ujawnia np. zagadki z dworu francuskiego. Te całe fragmenty są wg mnie wybitnie źle wpasowane w resztę tekstu &#8211; zbyt długie, nazbyt szczegółowe (na dobrą sprawę każdy powinien mieć kartkę papieru, żeby sobie powiązania rozrysować). Wędrówki po podziemiach po pewnym czasie zlewają się w jedno i to samo, jak w jakimś serialu itp.</p>
<p>Generalnie Ty patrzysz na stronę historyczną i zgodność z realiami czy barokowymi nazwijmy to zasadami. Ja się po tym prześlizguję i szukam rozrywki &#8211; lekkiej i przyjemnej. Chyba już nie muszę pisać, że zwłaszcza tej drugiej nie znalazłem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Zamorano</title>
		<link>http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/03/imprimatur-rita-monaldi-francesco-sorti/comment-page-1/#comment-130</link>
		<dc:creator>Zamorano</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Mar 2006 16:49:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/03/imprimatur-rita-monaldi-francesco-sorti/#comment-130</guid>
		<description>No jeszcze dopowiem, żeby była jasność. Ja rozumiem, że nie każdemu lektura &quot;Imprimatur&quot; może dac czytelniczą przyjemność czy trafić w gusta. Co &quot;wad&quot;, które wymieniłeś. Są to rozwiązania jak najbardziej wlaściwe w przyjętej konwencji. W przyjętych regułach gry. Nasz posługacz to wszak archetypiczna figura włoskiego baroku. A  Secretum Vitae jak najbardziej odpowiada duchowi epoki. Jak najbardziej jest w klimacie. Piszesz &lt;b&gt; tyle że &quot;nagromadzenie &quot;kwiatków&quot; takich jak Secretum Vitae obniża wiarygodność pozostaóych faktów&lt;/b&gt;. Przecież finezyjna gra jaką prowadzą z czytelnikiem autorzy polega właśnie na poruszaniu się pomiędzy historią a mistyfikacją, czy hohsztaplerstwem. Na tym IMVHO polega tak zwany bajer. Do tego trudno znaleźć coś napisanego współcześnie co by tak bardzo &quot;czuło&quot; włoski barok. Moim zdanie żadne z rozwiązań nie obraża intelignecji czytelnika, a autoryz jak najbardziej pisać potrafią.Myślę, że cd z muza tez jest czymś zdecydowanie więcej jak tanim chwytem zważywszy, że Francesco Sorti to muzykolog. Generalnie tak się strasznie rozpisałem po odkąd uruchumiłeś &quot;Czytam&quot; nie znalazłem tu tekstu, który by się tak bardzo mocno rozmijał z moim odbiorem i wrażeniami z lektury ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No jeszcze dopowiem, żeby była jasność. Ja rozumiem, że nie każdemu lektura &#8220;Imprimatur&#8221; może dac czytelniczą przyjemność czy trafić w gusta. Co &#8220;wad&#8221;, które wymieniłeś. Są to rozwiązania jak najbardziej wlaściwe w przyjętej konwencji. W przyjętych regułach gry. Nasz posługacz to wszak archetypiczna figura włoskiego baroku. A  Secretum Vitae jak najbardziej odpowiada duchowi epoki. Jak najbardziej jest w klimacie. Piszesz <b> tyle że &#8220;nagromadzenie &#8220;kwiatków&#8221; takich jak Secretum Vitae obniża wiarygodność pozostaóych faktów</b>. Przecież finezyjna gra jaką prowadzą z czytelnikiem autorzy polega właśnie na poruszaniu się pomiędzy historią a mistyfikacją, czy hohsztaplerstwem. Na tym IMVHO polega tak zwany bajer. Do tego trudno znaleźć coś napisanego współcześnie co by tak bardzo &#8220;czuło&#8221; włoski barok. Moim zdanie żadne z rozwiązań nie obraża intelignecji czytelnika, a autoryz jak najbardziej pisać potrafią.Myślę, że cd z muza tez jest czymś zdecydowanie więcej jak tanim chwytem zważywszy, że Francesco Sorti to muzykolog. Generalnie tak się strasznie rozpisałem po odkąd uruchumiłeś &#8220;Czytam&#8221; nie znalazłem tu tekstu, który by się tak bardzo mocno rozmijał z moim odbiorem i wrażeniami z lektury <img src='http://www.maciejmajewski.pl/czytam/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Zamorano</title>
		<link>http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/03/imprimatur-rita-monaldi-francesco-sorti/comment-page-1/#comment-129</link>
		<dc:creator>Zamorano</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Mar 2006 09:25:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciejmajewski.pl/czytam/2006/03/imprimatur-rita-monaldi-francesco-sorti/#comment-129</guid>
		<description>No z moimi się nie rozminęło ;) Z tymże ja zasadniczo lubię te czytadła &quot;erudycyjne&quot;, które sie teraz czasem pojawiają-  ze starodrukami, historią , sztuką, szachami, muzyką, powieściami w odcinkach i cholera wie czym jeszcze w tle ;) Takie czytadełka jak &quot;Imprimatur&quot; właśnie czy Perez Reverte. &quot;Imprimatur&quot; całkiem przypadło mi do gustu po prostu. Na tyle, że jutro sobie kupię &quot;Secretum&quot; :) A sprawę Secretum Vitae przytoczyłem dlatego, żeby pokazać, ze są ludzie dla których to rozwiązanie było zaletą. I , że jest bardzo w klimacie epoki, która jest czasem akcji powieści. Tylko tyle :) Muszę wreszcie napisać solidna reckę &quot;Imprimatur&quot; :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No z moimi się nie rozminęło <img src='http://www.maciejmajewski.pl/czytam/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Z tymże ja zasadniczo lubię te czytadła &#8220;erudycyjne&#8221;, które sie teraz czasem pojawiają-  ze starodrukami, historią , sztuką, szachami, muzyką, powieściami w odcinkach i cholera wie czym jeszcze w tle <img src='http://www.maciejmajewski.pl/czytam/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Takie czytadełka jak &#8220;Imprimatur&#8221; właśnie czy Perez Reverte. &#8220;Imprimatur&#8221; całkiem przypadło mi do gustu po prostu. Na tyle, że jutro sobie kupię &#8220;Secretum&#8221; <img src='http://www.maciejmajewski.pl/czytam/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  A sprawę Secretum Vitae przytoczyłem dlatego, żeby pokazać, ze są ludzie dla których to rozwiązanie było zaletą. I , że jest bardzo w klimacie epoki, która jest czasem akcji powieści. Tylko tyle <img src='http://www.maciejmajewski.pl/czytam/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Muszę wreszcie napisać solidna reckę &#8220;Imprimatur&#8221; <img src='http://www.maciejmajewski.pl/czytam/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

