Histeria mediów?
Cytaty z czytanych książek, w których mogę odnaleźć choć cień odniesienia do naszej barwnej rzeczywistości ostatnio jakoś przyciągają moją uwagę. Tym razem fragment pochodzący z książki Janusza Głowackiego “Z głowy” (rewelacyjna rzecz tak przy okazji!)
Głowacki wspomina serię procesów o molestowanie seksualne dzieci wytyczanych duchownym w Stanach i:
Wszystko było oczywiście rozdmuchane przez media, bo w sumie tych zgłoszonych spraw było niecałe pięć tysięcy. Tylko kilkoro dzieci popełniło samobójstwo i przy wejściu do tylko jednego kościoła wierni zmienili ogromny złoty napis z “House of God” na “House of Rape”.
“Z głowy”, Janusz Głowacki
Może to tylko ja jestem do tego stopnia przewrażliwiony, ale dziwnie kojarzy mi sie to z ostatnimi oskarżeniami mediów o stronniczość. Jak widać nie tylko za oceanem występuje “syndrom oblęonej twierdzy”.
A samo “Z głowy” jest mniam. Więcej wkrótce.

on 11/03/2006 at 01:11
Permalink
A nie mówiłam, że mniam? Np. fragmenty o amerykańskiej Polonii. Albo ten list z domu “Mamo, jeszcze nie wracaj…”. Ech, majstersztyki.