Polityka a narkomania
Żeby nie oszaleć od ciągłego zastanawiania się nad zadaniami dla słuchaczy, w chwilach oddechu kontynuuję lekturę “Lapidariów” Kapuścińskiego.
Polityka, jeżeli długo się nią zajmować, paczy, korumpuje umysł. Cechuje ją ekspansywność, żarłoczność. Chce wszystko sobie podporządkować, objąć, zagarnąć. Chce wszędzie przeniknąć. Jest destrukcyjna jak narkotyk. Sposób myślenia polityka i narkomana jest podobny: jednokierunkowość, niespokojna, obsesyjna potrzeba nieustającego zaspokajania swojej żądzy. Zwraca uwagę monotematyczność, powtarzalność, a z wiekiem – rosnący autyzm tego sposobu myślenia. Podobnie jak narkoman, który codziennie potrzebuje następnej dawki narkotyku, tak polityk musi stale wstrzykiwać sobie kolejne porcje politykowania.
“Lapidarium I”, Ryszard Kapuściński
I jak tu nie odnosić takich fragmentów do naszej teraźniejszości? Przecież to wypisz, wymaluj, zachowanie jakie dzień w dzień obserwuję na ekranie telewizora…
Zobacz także:

Zostaw komentarz