Archiwum dla sierpień, 2005

“W cieniu inkwizycji”, Arturo Perez-Rewerte

Ciąg dalszy przygód kapitana Alatriste, czyli “W cieniu inkwizycji”. Przeczytałem książkę w jeden dzień, bo akurat to czas urlopu, a ja na dodatek nie lubię przerywać lektury nawet jeżeli dana pozycja mi nie odpowiada. Czasem sobie myślę, po co się tak męczę…

“Kapitan Alatriste”, Arturo Perez-Reverte

“Kapitan Alatriste” Pereza-Reverte, to pierwsza część całego cyklu opowieści o XVII-wiecznym hiszpańskim awanturniku. Pomysł genialny w swej “prostocie”. Wybrać ciekawą epokę, wymyslić niejednoznacznego moralnie bohatera i wrzucić go w sam środek przeróżnych intryg. To że epoka jest interesująca nie ulega wątpliwości.

“Szachownica flamandzka”, Arturo Perez-Reverte

Dużo czasu minęło od przeczytania “Klubu Dumas” do sięgnięcia po kolejną książką Arturo Pereza-Reverte, ale wreszcie stało się. No i jakoś odnoszę wrażenie, że z dużej chmury mały deszcz. Reverte pisze wciągające książki, bez dwóch zdań, ale w przypadku “Szachownicy flamandzkiej” akcja wciągająca była tak mniej więcej do połowy.

sierpień 26, 2005 • Tagi:  • Opublikowane w: Przeczytane, ocenione • Brak komentarzy

“Ślimak na zboczu”, Arkady i Borys Strugaccy

“Ślimak na zboczu”, czyli kolejna zaliczona przeze mnie pozycja Strugackich. Wrażenia mieszane, bo choć książka jest sprawnie napisana, to jednak do lektury już chyba nie wrócę. Gdyby napisać, że to książka o biurokracji, o totalitaryzmie, o poszukiwaniu siebie, o walce o swoje, pewnie dałoby się każde z tych stwierdzeń obronić. Razem i z osobna. Faktycznie, [...]

“Porzucone królestwo”, Feliks W. Kres

Feliks W. Kres mnie nie przekonuje. Moje pierwsze spotkanie z jego twórczością na długi czas mnie odrzuciło. “Północna granica” była zaskakująco słaba, a i powszechnie wychwalany “Król Bezmiarów” cytując klasyka (Kazimiera Szczuka) był “siakiś taki…”. Nie tak dawno temu, w księgarni z tanią książką trafiłem na “Porzucone królestwo”. Za 9,50 gotowy jestem dać szansę każdemu [...]

“Imperium”, Ryszard Kapuściński

Nie potrafię być obiektywny wypowiadając się o Ryszardzie Kapuścińskim. Ja go po prostu uwielbiam i gotów jestem wybaczyć wszystko. Tyle, że tym razem nie ma takiej potrzeby. No dobra, może mogę mieć pretensje tylko o to, że tak mało pisze. Pomijając “Lapidaria”, które są raczej szczególnymi pozycjami, z książek będących zapisem wrażeń Kapuścińskiego po odbytych [...]

sierpień 18, 2005 • Tagi:  • Opublikowane w: Przeczytane, ocenione • Brak komentarzy

“Wrzesień”, Tomasz Pacyński

Rozczarowanie. Tak najkrócej można streścić moje wrażenia z lektury “Września” Tomasza Pacyńskiego. Po lekturze wdzięczny byłem tylko za jedno – że po tę książkę sięgnąłem po przeczytaniu wcześniej wszystkich innych wydanych pozycji tego autora. Gdybym od “Września” zaczynał, pewnie nigdy nie przeczytałbym trylogii sherwoodzkiej, a to wybaczyć sobie byłoby ciężko.

sierpień 15, 2005 • Tagi:  • Opublikowane w: Przeczytane, ocenione • Brak komentarzy

“Poniedziałek zaczyna się w sobotę”, Arkady i Borys Strugaccy

Są dwa rodzaje ludzi – tacy, którzy akceptują humor prezentowany np. w powieści Strugackich “Poniedziałek zaczyna się w sobotę”, bo mają odpowiednie poczucie humoru i tacy, którzy takiego humoru nie tolerują. Ja odpowiednie poczucie humoru jedynie miewam. Pech w tym, że podczas lektury “Poniedziałku…” akurat się nie ujawniło.